sobota, 9 czerwca 2018

26. Woda, która niesie ciszę - B.C.Cherry

    Hej kochani...
    Od historii o miłości zazwyczaj odstrasza mnie często powielany schemat. Poznają się, zakochują się, ale w wyniku poważnej kłótni rozchodzą się, ale przecież nie mogą bez siebie żyć.



   Może w tej książce też jest podobny schemat, ale jest też coś więcej, na czym skupiłam swoją uwagę. Zupełnie przysłoniło mi to niektóre wady. Przechodząc do fabuły. Brooks i Maggie znają się od dziecka i jak to z dziećmi często bywa niekoniecznie w danym momencie mogą się lubić. To jest jak zawieje. A dziewczynki w wieku tych siedmiu lat są blee, wedle opinii wszechwiedzących chłopców. W wyniku traumatycznego zdarzenia Maggie przestaje mówić i wychodzić z domu. Wiele osób czuje się z tego powodu winnych, ale zacieśniają się pewne więzy.
" Świat się kręci, ponieważ bije twoje serce."
    Jak usłyszeć kogoś kto nie mówi? Idealny przepis miał na to Brooks. Ich historia jest o miłości opartej na dobrym fundamencie, bo na przyjaźni. Jest to opowieść o sile wsparcia jaką mogą dać bliscy i o tym, że można powiedzieć bardzo wiele tak naprawdę nie używając żadnych słów. Maggie poraniona od wewnątrz stara się za pomocą książek i muzyki poznać świat. Na tym opiera się wszystko, na chwilach które dzieli z bliskimi. Jako cichy obserwator poznaje relacje w rodzinie,która stara się dostosować do zmian jakie zaszły. Bo przecież każda tragedia zostawia ślad na wszystkich członkach rodziny, nie tylko na jednej osobie.
"- Trzecią w twoim życiu. Masz muzykę, dziewczynę od książek, dopiero później jest reszta świata. Chociaż bez względu na to, jak ta reszta świata próbuje zwrócić na siebie twoją uwagę, nigdy w pełni jej nie otrzymuje."
     Brooks jest typowym muzykiem, który ciągle zwraca na siebie uwagę kobiet. Za to jego uwagę od dziecka ma tylko ona. Ich relacje są tak pięknie przedstawione, aż miło się o nich czyta. Rozkoszowałam się każdym słowem autorki, zapamiętywałam każde spotkanie i ich wspólnie spędzone chwile.
    Książka nie opiera się tylko na relacjach  głównych bohaterów, ale także na tych rodzinnych. Ukazuje więzi łączące innych bohater, wzloty, upadki, a także ich przemiany. Najlepszym przykładem jest siostra Maggie, Cheryl. Jest postacią, która zmienia się najbardziej.
     Autentyczność bohaterów sprawiła, że łatwo było mi się z nimi utożsamić. Płakałam razem z nimi, a także się śmiałam. Przeżywałam ich wzloty i upadki.
     Jedyną wadą tej książki jest, to że tak szybko się skończy. Dzięki lekkiemu językowi autorki i wciągającej fabule przez książkę po prostu się płynęło.
"W ludzkiej pamięci pozostają jedynie chwile."
     Podsumowując książka jest warta uwagi, ale nie tylko przez fanów obyczajówek. Wychodzę z założenia, że czasem trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu. W moim przypadku na chwilę porzucałam ukochaną fantastykę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz